O wszystkim i o niczym

Witam wszystkich tych, którzy będą chcieli poczytać moje wypociny, informacje jak również osobiste przemyślenia.

To tak tytułem wstepu.

No to może zacznijmy od … no właśnie nie inaczej, od nadchodzących wyborów prezydenckich w Polsce.

To są moje przemyślenia więc nie musisz się z nimi zgadzać – to jest właśnie demokracja.

Patrząc na to co się dzieje czy to w mediach czy w TV i internecie widzimy kolejna walkę społeczna między kandydatem X a kandydatem Y a resztą kandydatów którzy są tylko wypełnieniem karty wyborczej dla nielicznych. To co się dzieje jest typową autokracją partii kandydata X a strata tej autokracji dzięki wygranej kandydata Y. Nikt nie patrzy się co jest dobre dla Naszego kraju (jak to się robi w innych krajach). Nie u nas w Polsce liczę się tylko ja, nie ważne na konsekwencje. Wracając do tego co można zaobserwować w ostatnich latach, to to że wszyscy nas kupują za nasze własne pieniądze, kolejne podatki od towarów i usług uchwalane pod osłoną nocy, kolejne afery, przekręty itp., rosnąca inflacja w zastraszającym tempie i jeszcze wiele innych czynników prowadzących nas ku temu co spotkało np. Grecję.

Ok. Narzekam ale cóż taki już Polak jest 😁. Jako, że interesuje się trochę historia to obecnie mogę stwierdzić że historia lubi się powtarzać, tylko czemu ta negatywna? Nie wiem.

Czy My naprawdę co wybory, nie ważne jakie, musimy mieć tylko opcje X i Y nie ważne w jakiej kolejności, czy nie możemy podziękować tym opcją na rzecz niezależności, czy musimy się obrzucać błotem? To mi przynosi na myśl film Koterskiego „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Może czas ruszyć na wybory tak by wygrał kandydat Q – ale to tylko moje marzenie.

Kolejna kwestia która mnie nurtuje to głosowanie na emigracji, i nie nie chodzi mi tu o osoby które pojechały do pracy na zachód, zostawiając rodziny do których wracają cyklicznie, nie, chodzi mi o emigrantów którzy żyją za granicą od wielu lat a do Polski wracają tylko wspomnieniami – skoro wyemigrowałeś z Polski nie układaj nam życia, życia które Ciebie nie dotyczy.

Nie bójmy się własnego zdania. Patrzmy co się dzieje nie licząc na obiecane.

Na początek chyba wystarczy mojej nieskładnej paplaniny. Ponarzekałem i dobrze mi z tym.

Kolejne wpisy będą do rzeczy więc do usłyszenia.